Interaktywne spektakle profilaktyczne o emocjach i przemocy rówieśniczej dla klas I–III

Dwa spektakle — jeden o emocjach, drugi o odporności na dokuczanie. Wybierz, czego teraz potrzebuje Twoja klasa.

🗺 Spektakl · Mapa Emocji
Mapa Emocji — klasy I-III
🗺️ Klasy I–III · 7–9 lat

Mapa Emocji —
Rozumiem emocje. Mówię o nich.

⏱ 60 minut 👥 jedna klasa 📦 Karta stworków + materiały dla klasy
Dziecko wraca ze szkoły. Rzuca plecak. „Co się stało?" — „NIC!" A wieczorem płacz pod kołdrą. Po chwili rozmowy okazuje się, że kolega śmiał się z jego czapki.

Dzieci w tym wieku czują intensywnie — ale wszystko, co trudne, zlewa się w jedno „jest mi źle". Złość, smutek, zazdrość, rozczarowanie — jedno słowo na określenie wielu różnych emocji. Nie brakuje im wrażliwości ani dojrzałości — brakuje słów, żeby zrozumieć i nazwać to, co czują.

🎭

Teatr nie jest tu dekoracją — jest powodem, dla którego to działa. W spektaklu dziecko nie słucha, czym jest złość albo smutek, tylko spotyka je na scenie, próbuje je nazwać i samo odkrywa, skąd się biorą. Zapamiętuje to, co przeżyło — nie to, co usłyszało.

O czym jest spektakl?

To spektakl interaktywny — akcję współtworzy klasa. Bohaterem historii jest Pan Klocuś, który świeci raz na czerwono, raz na niebiesko, raz wszystkimi kolorami naraz — sam nie rozumie, co się z nim dzieje, i bardzo się boi, że coś się w nim zepsuło. Jest też czarny charakter — Pani Nigdy: głos, który w kółko powtarza „nigdy ci się nie uda". Każde dziecko zna ten wewnętrzny, krytyczny głos. Pani Nigdy daje klasie dokładnie godzinę, żeby udowodnić, że się myli.

Sala zamienia się w Laboratorium Badaczy Emocji. Dzieci przeprowadzają eksperymenty i dochodzą do tego, z czego mózg buduje każde uczucie. Wywołują na scenę kolejne emocje — każda jest osobną postacią z własnym charakterem (autorskie emocjo-stworki), które wędrują z rąk do rąk.

Z każdego eksperymentu klasa dokłada kolejny fragment wielkiej Mapy Emocji — a kompletna mapa to dowód, że Pan Klocuś nie jest zepsuty.

Skąd się biorą emocje?

To, co czujemy, nie pojawia się znikąd. Każda emocja jest budowana na bieżąco — z trzech źródeł. Na spotkaniu dzieci odkryją je w zabawie — i same zobaczą, jak to działa.

💪 Ciało

Zmęczone dziecko i wyspane dziecko mogą zareagować na tę samą sytuację zupełnie inaczej — bo głód, brak snu i napięcia w ciele wpływają na to, co czujemy. Dzieci sprawdzają to w eksperymencie, w którym to samo zadanie raz jest łatwe, a raz prawie niewykonalne.

👁 Otoczenie

To, co widzimy i słyszymy w danej chwili. Szybko bijące serce w ciemnym korytarzu to strach — na karuzeli to ekscytacja. Te same sygnały z ciała oznaczają różne emocje.

🧩 Pamięć

Każdy nosi w sobie własną historię i patrzy przez nią na świat. Dlatego dwoje dzieci w tej samej sytuacji może odczuwać coś zupełnie innego — i każde z nich autentycznie to przeżywa. To fundament empatii, której dzieci w tym wieku dopiero się uczą.

🚪 Nie jesteś swoją emocją

Dzieci odkryją, że nie są emocjami, które czują. Że emocja jest jak posłaniec, który przychodzi z wiadomością. Złość mówi: ktoś przekroczył twoje granice. Smutek: straciłeś coś ważnego. Strach: sprawdź, czy jesteś bezpieczny. Kiedy dziecko zrozumie, że nie JEST tą złością, którą odczuwa — tylko, że złość je odwiedziła — łatwiej mu przestać się z nią utożsamiać.

Zaakceptuj to, co czujesz. Wybierz, co zrobisz.

Każda emocja jest w porządku — nawet ta najtrudniejsza. Złość po przegranej grze, wstyd przy całej klasie, smutek bez wyraźnego powodu. Dziecko nie powinno słyszeć „nie bądź smutny" ani „nie ma się czego bać" — bo wtedy uczy się, że coś jest z nim nie tak. A nie jest. Każda emocja przychodzi z informacją: coś jest dla ciebie ważne, czegoś ci potrzeba. Ale emocja i zachowanie to dwie różne sprawy. Mogę czuć wściekłość — i nie muszę rzucać plecakiem. Właśnie to rozróżnienie dzieci odgrywają na scenie: nie uczą się, żeby nie czuć — uczą się, co z tym zrobić.

Cztery narzędzia

Dzieci otrzymają cztery konkretne narzędzia. Każde z nich jest proste i zrozumiałe dla siedmiolatka — i każde wymaga ćwiczenia, żeby naprawdę zadziałało w trudnym momencie.

🫁 Gdy emocja narasta zbyt szybko

Trzy techniki, które pomagają odzyskać spokój: sprawdzenie, co czuje ciało, oddech, który je uspokaja i ruch, który pozwala rozładować napięcie. Zamiast „uspokój się" — konkretne kroki, które dziecko może samodzielnie powtórzyć.

🔎 Gdy wszystko zlewa się w „jest mi źle"

Złość ma wiele odcieni: od zniecierpliwienia, przez irytację, po wściekłość. Dzieci uczą się je rozróżniać i nazywać. Kiedy dziecko potrafi powiedzieć „jestem zniecierpliwiony" zamiast „jest mi źle" — wie, z czym ma do czynienia.

🤲 Gdy dziecko nie wie, czego mu trzeba

Każdy stworek przychodzi po z jakąś wiadomością. Dzieci poznają pięć potrzeb nazwanych ich językiem — ruch, chwila spokoju, żeby ktoś był obok, żeby ktoś mnie wysłuchał, żeby było fair

🟢 Gdy głowa mówi „nigdy mi się nie uda"

Pani Nigdy powtarza w kółko „nigdy". Dzieci uczą się odpowiadać jej jednym słowem: jeszcze. „Nie umiem tego" zamienia się w „jeszcze tego nie umiem" — i zamiast rezygnacji pojawia się kolejna próba.

Słowa, których używamy do opisania tego, co czujemy, to nie tylko etykietki. Dziecko, które odróżnia zaniepokojenie od przerażenia, a rozczarowanie od żalu, lepiej siebie rozumie — i łatwiej mu sobie z tym poradzić. Każde nowe słowo to nowy poziom precyzji i pierwszy krok do pytania: czego mi teraz potrzeba?

Co zostaje po programie

  • Karta stworków dla każdego dziecka — punkt wyjścia do rozmów, które trudno zacząć od zera.
  • Nauczyciel dostaje materiały do codziennego użytku w klasie — żeby słownik emocji ze spektaklu żył dalej, na lekcjach.
🚚 Przyjeżdżam z własnym sprzętem i scenografią. Wystarczy zwykła sala.
Kiedy dziecko ma słowa na to, co czuje —
dorosły ma szansę usłyszeć, co się naprawdę dzieje.
Umów spotkanie →

Program opiera się na teorii konstruowanych emocji prof. Lisy Feldman Barrett — mózg buduje emocje z tego, co czuje ciało, co dzieje się wokół i czego nauczył się z przeszłości. Druga podstawa to Porozumienie bez Przemocy Marshalla B. Rosenberga: każda emocja niesie informację o potrzebie, a dziecko uczy się rozpoznawać, czego mu trzeba, i o to poprosić. Spektakl wspiera realizację szkolnego programu wychowawczo-profilaktycznego w obszarze rozwijania kompetencji emocjonalnych i dbałości o dobrostan psychiczny uczniów.* Barrett L.F., Jak powstają emocje. Sekretne życie mózgu. tłum. M. Guzowska, Wydawnictwo CeDeWu, Warszawa 2022.** Rosenberg M.B., Porozumienie bez przemocy. O języku życia. Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2016.

🛡️ Spektakl · Silni
Silni — jak radzić sobie z dokuczaniem, klasy I-III
🛡️ Klasy I–III · 7–9 lat

Silni —
Jak radzić sobie z dokuczaniem

⏱ 60 minut 👥 jedna klasa 🛡️ Asertywność i pewność siebie 📦 Sposoby na zaczepki
„Masz brzydkie buty." „Nikt cię nie lubi." „Nie możesz z nami siedzieć." Co robi dziecko, które to słyszy? Albo wybucha, albo kuli się w sobie. Wieczorem wraca ze ściśniętym gardłem, a rano boli je brzuch na samą myśl o szkole.

Jako dorośli mówimy wtedy „ignoruj ich" albo „nie przejmuj się". Ale dla dziecka to zadanie niewykonalne — ciało reaguje samo, zanim głowa zdąży pomyśleć: krzyk, płacz albo ucieczka.

Dlatego pracujemy inaczej: zamiast tłumaczyć dziecku, co powinno robić, dajemy mu to przeżyć. To spektakl, w którym dziecko jest bohaterem, a nie widzem. Całą historię o zaczepkach i dokuczaniu przeżywa od środka: wchodzi w rolę, próbuje różnych odpowiedzi, śmieje się i na własnej skórze sprawdza, co działa dla niego, a co nie. Wychodzi z kilkoma konkretnymi sposobami reagowania, z większą pewnością siebie i z poczuciem, że naprawdę ma na sytuację wpływ.

🎭

Teatr nie jest tu dekoracją — jest powodem, dla którego to działa. Odwagi nie da się dziecku wytłumaczyć słowami, trzeba ją poczuć. Na scenie dziecko bezpiecznie próbuje trudnej sytuacji, w której potknięcie nic nie kosztuje, i samo przekonuje się, że spokojna odpowiedź naprawdę działa. Zapamiętuje to, co przeżyło — nie to, co usłyszało.

O czym jest spektakl?

Scenografią jest szkolny korytarz, projekcja na ekranie i taśma na podłodze podzielona na osiem pól, jak plansza do gry. Na jednym końcu są drzwi szkoły, na drugim — drzwi klasy. Bohaterowie to pluszowe postacie: Pan Spoczko i Pan Zaczepka. Pan Spoczko właśnie przyszedł do szkoły — ale  Pan Zaczepka, który od miesiąca nie daje mu spokoju, już na niego czeka. Zadanie na dziś: przejść cały korytarz, zanim zadzwoni dzwonek. Sam nie da rady — więc klasa zostaje jego ekipą. Za każde rozwiązane wyzwanie bohater przechodzi o krok dalej.

Praktyczny trening reagowania

Na scenie, w bezpiecznych eksperymentach, dzieci same zobaczą, co napędza zaczepkę — a co ją błyskawicznie gasi. Potem próbują same: ze mną i między sobą. Dzieci odkryją róźne techniki, które pozwolą im sobię poradzić w trudnych sytuacjach. Spróbujemy metod, które będą bardziej pasować spokojnym i wycofanym dzieciom, ale też takich, które będą odpowiednie dla ekstrawertyków. Bo każde dziecko ma inny charakter i radzi sobie w inny sposób.

✋ STOP

Jak zatrzymać pierwszy odruch — złapać oddech, zanim złość zasłoni oczy i zdecyduje za dziecko.

🔍 SPRAWDŹ

Czy to w ogóle była zaczepka, czy żart? Bo nie każde „ale masz buty" to atak — a z żartu można śmiać się razem.

🤝 SPOKÓJ

Jak odpowiedzieć spokojnie, czasem wręcz życzliwie — postawą i tonem głosu pokazując pewność siebie, bez kłócenia się, bez tłumaczenia i bez dawania zaczepiającemu paliwa, na które liczy.

😄 ROZBRÓJ

Jak obrócić zaczepkę w żart tak, żeby klasa śmiała się razem z dzieckiem, a nie z niego — i jak krótko, obojętnie zamknąć temat, gdy nic nie przychodzi do głowy.

💎 Poczucie własnej wartości, którego nie da się zniszczyć

Na spektaklu pokazuję dzieciom coś bardzo prostego, co zostaje z nimi na długo: cudze słowa — nawet te najbardziej raniące — nie zmieniają tego, ile dziecko naprawdę jest warte. Ktoś może próbować zranić je gadaniem („jesteś do niczego", „nikt cię nie lubi"), ale jego wartość nie zależy od niczyjej opinii. Kiedy dziecko to poczuje, łatwiej mu nie brać zaczepek do siebie — i z „nic nie mogę zrobić" zacząć przechodzić do „mam swój sposób". To właśnie sprawczość — poczucie, że to ono decyduje, a nie ten, kto zaczepia.

👀 Siła świadków

Jest tu jeszcze jeden wątek — może najważniejszy. W klasie liczącej 25 osób w bezpośrednim konflikcie są zwykle dwie; pytanie brzmi, co robią pozostałe 23. W grupie łatwo włącza się myślenie: „to nie moja sprawa", „ktoś inny zareaguje", „ja i tak nic nie zmienię" — a na spektaklu dzieci same doświadczają, że jest dokładnie odwrotnie. To najłatwiejsza supermoc ze wszystkich: nie trzeba być bohaterem — wystarczy się nie śmiać, bo to śmiech świadków jest paliwem zaczepki; a gdy jest już spokojnie, wystarczy jedno zdanie: „chodź, pobawmy się". Bo dziecku, któremu dokuczano, najbardziej brakuje poczucia przynależności, a to właśnie świadkowie najczęściej decydują, czy dokuczanie się skończy — przy jednej żelaznej zasadzie: nigdy nie dołączać, nawet dla żartu.

Dlaczego dokuczanie w ogóle działa

Dokuczanie napędza się reakcją dziecka. Krzyk, płacz, złość — dokładnie tego szuka osoba, która zaczepia. Im silniejsza reakcja, tym większa satysfakcja i tym większa ochota, żeby powtórzyć. Dziecko nie zna tego mechanizmu, więc nieświadomie samo go napędza.

Dlatego nie uczę „ignorowania" — bo naprawdę ignorować się nie da. Uczę czegoś, co działa: jak odpowiedzieć spokojnie i z pewnością siebie, nie dając zaczepiającemu paliwa, na które liczy. To asertywność w wersji dla ośmiolatka — prosta, konkretna i możliwa do wyćwiczenia.

I jedno warto powiedzieć wprost: hejt nie zaczyna się w telefonie. Zaczyna się dużo wcześniej — w tym, jak dziecko myśli o sobie i o innych, na długo zanim dostanie pierwszy telefon. Dokuczanie w klasach I–III to ten sam mechanizm, który za kilka lat przeniesie się do internetu. Dziecko wzmocnione od środka teraz — znające swoją wartość, umiejące stawiać granice i reagować na krzywdę — nosi te umiejętności przez lata. To profilaktyka hejtu robiona wtedy, kiedy działa najlepiej.

A kiedy trzeba poszukać pomocy?

Na katar wystarczy chusteczka — na złamaną nogę potrzebny jest lekarz. Z dokuczaniem jest tak samo: bicie, groźby, niszczenie rzeczy albo coś złego, co dzieje się codziennie — to nie są sprawy na żadną technikę. Z nimi zawsze idziemy do dorosłego. I to nie jest skarżenie. Skarżenie to chęć, żeby ktoś miał kłopoty; zgłaszanie to odwaga, żeby zadbać o siebie — a mądry dorosły zawsze chce o tym wiedzieć.

A na koniec coś, co zmienia spojrzenie — i jest pierwszą lekcją empatii. Źródłem dokuczania nigdy nie jest dziecko, któremu dokuczają. Ten, kto dokucza, najczęściej czegoś szuka: uwagi, poczucia, że jest ważny, że gdzieś przynależy — tylko wybrał najgorszy z możliwych sposobów. Dzieci słyszą to w żelaznej kolejności: najpierw granica — dokuczanie jest nie w porządku, kropka — dopiero potem zrozumienie. Bo rozumieć, dlaczego ktoś dokucza, to nie to samo, co mu na to pozwalać. A dziecko, które to wie, nie musi traktować zaczepiającego jak potwora — ani brać jego słów do siebie. Dlatego ten spektakl pracuje w dwie strony — także dla dzieci, które same mogłyby krzywdzić. I dlatego najlepszy moment na ten temat jest zanim w klasie pojawi się problem — nie po.

Co zostaje po programie

  • Karta technik dla każdego dziecka.
  • Plakat do klasy i materiał dla wychowawcy — w tym listy od bohatera w zaklejonych kopertach, które klasa otwiera po dwóch i po sześciu tygodniach. Dzięki temu temat żyje długo po spektaklu.
📦 Przyjeżdżam z własnym sprzętem i scenografią. Wystarczy zwykła sala. Przed spektaklem proszę wychowawcę o trzy minuty rozmowy — chcę wiedzieć, jaka jest dynamika grupy.
Dziecko, które zna swoje sposoby,
nie musi już stać bezradnie. Ma wybór.
Umów spotkanie →

Spektakl z zakresu profilaktyki przemocy rówieśniczej. Uczy dzieci reagować na hejt tak, żeby zaczepiający nie dostawał emocjonalnej nagrody — w oparciu o podejście Izzy'ego Kalmana i Brooksa Gibbsa oraz NVC, czyli Porozumienie bez Przemocy Marshalla Rosenberga. Spektakl wspiera realizację szkolnego programu wychowawczo-profilaktycznego w obszarze przeciwdziałania przemocy rówieśniczej.

Tę samą uważność, z jaką pracuję z dziećmi w ośrodku terapeutycznym i szpitalu, przynoszę do każdej sali lekcyjnej.

Mówią o współpracy Poznaj moje podejście i metody →