Programy dla przedszkoli
Wybierz grupę wiekową — i przejdź do pełnego opisu
3–4 lata
5–6 lat
Abecadło Emocji Mini —
Poznaję 4 emocje
Gryzie. Bije. Rzuca się na podłogę. A potem płacze, bo samo nie wie, co się stało. To wszystko dlatego, że emocje w tym wieku są ogromne jak fale, a słów, żeby je wyrazić, jeszcze brakuje. Więc zostaje tylko ciało.
Dlaczego „uspokój się" nie wystarcza?
Trzylatek nie uspokoi się na rozkaz. Samo „uspokój się" w zaden sposób dziecku nie pomaga — słyszy zakaz, ale nadal nie wie, co się z nim dzieje ani co może zrobić. Trzeba mu to cierpliwie wytłumaczyć i pokazać, i to wiele razy.
Podczas spektaklu dzieci dowiedzą się, że wszystkie emocje są ważne i każda ma prawo się pojawić. Ale to, co potem z tą emocją zrobią — czy kogoś uderzą, czy nazwą swój gniew — to obszar, w którym potrzebują mądrego wsparcia. W atrakcyjnej formie teatralnej dzieci uczą się poprzez modelowanie: śledzą przygody bohaterów i odkrywają razem nimi, że mają pewien wpływ na to, jak się zachowają.
Jak wygląda spotkanie?
To nie jest wykład, ale spotkanie w formie teatralnej, przyjeżdżam z kukiełkami Misiami — Anią i Tomkiem oraz czterema kolorowymi pluszakami — stworkami emocji, które odwiedzają Anię w ciągu dnia. Każdy stworek jest inny i reprezentuje inną emocję. Dzieci poznają je po kolei i szybko zaczynają rozpoznawać.
Na podłodze świecą kolorowe światła — to jest nasza scena teatralna. W ten sposób tworzę wspólną bezpieczną przestrzeń do zabawy i odkrywania emocji. Pozwala to również skupić uwagę dzieci.
Podczas spotkania, mali widzowie angażuję się całym sobą — razem z postaciami będziemy uczyć się wyrażać emocje ciałem: skacząc jak strzelający Popcorn, albo drżąc jak strachliwa galaretka. Osadzenie emocji w ciele pomaga dzieciom je zapamiętać, aby w przyszłości łatwiej było im je rozpoznać i nazwać.
Cztery emocje, cztery śmieszne postacie




Czego dziecko się nauczy?
Ręce na brzuchu, balon rośnie przy wdechu i kurczy się przy wydechu. Proste ćwiczenie, które pomaga uspokoić ciało.
Pierwsze kroki w nazywaniu emocji, żeby razem z dorosłymi, wspólnie móc nazywać uczucia i zacząć rozwijać inteligencję emocjonalną.
Co zostanie po spotkaniu?
- ✓ Karta z czterema stworkami dla każdego dziecka — materiał do rozmów z rodzicami w domu.
- ✓ Plakat edukacyjny do powieszenia w sali.
Przyjeżdżam z własnym sprzętem — kukiełki, taśma LED, rekwizyty. Wystarczy zwykła sala przedszkolna.
Dziecko, które rozpoznaje cztery emocje, wie, że każda z nich jest "w porządku" i potrafi powiedzieć „czuję złość" zamiast uderzyć. I ma w pamięci ciała jedno proste ćwiczenie na chwile, gdy w środku "robi się za dużo".
Umów spotkanie →
Abecadło Emocji —
Poznaję 5 emocji i uczę się o nich mówić
Za rogiem czeka szkoła. W sercu rodzica pojawia się pytanie ważniejsze niż znajomość literek — bo literki są cierpliwe i można je nadrobić: czy moje dziecko poradzi sobie z porażką? Czy powie, co czuje — zamiast krzyczeć?
Dlaczego kompetencje emocjonalne są ważne?
Ponieważ kształtują umiejętności zatrzymania się - zanim emocja wybuchnie, powiedzenia „jestem zły" — zamiast tupania. Poproszenia o pomoc, w chwili bezradności. To są kompetencje emocjonalne. I tak jak czytanie — można je ćwiczyć.
Starszaki zaczynają już myśleć przyczynowo, więc idziemy o krok dalej: nie pytamy tylko: „co czuję?", ale „dlaczego to czuję?"
Dzieci dowiadują się, że mają prawo czuć wściekłość, gdy ktoś zniszczy ich rysunek — ale też, że można tę wściekłość wyrazić inaczej niż agresywnym zachowaniem. Każda emocja niesie wiadomość, jest jak dzwonek do drzwi — idziesz sprawdzić, kto przyszedł i z jaką informacją.
Jak wygląda spotkanie?
Na scenie dzieci śledzą Trudny Dzień Ani — pięć sytuacji, pięć emocji, pięć stworków, które przychodzą przez miniaturowe drzwi. Cztery znane z programu dla młodszych — i piąty, nowy: Fujfujek, ochroniarz ciała, który otrzega, kiedy coś może nam zaszkodzić.
Po każdej scence dzieci nie tylko nazywają emocje — mówią dlaczego się pojawiła. A potem odkrywają, że każdy stworek niesie ze sobą Kuferek z powodem, czyli wyjaśnia powód swojego zachowania. Sam krzyk „AAAA!" nic nie tłumaczy — ale „Czuję złość, bo Tomek zniszczył moją książkę" — tłumaczy już wszystko.
Na koniec dzieci zamieniają się w Detektywów Emocji — z magiczną lupą badamy sytuacje z codziennego życia, szukając tropów: który stworek przyszedł i z jaką wiadomością.
Pięć emocji





Czego dziecko się nauczy?
Wąchamy gorącą pizzę (wdech) i dmuchamy, żeby ją schłodzić (wydech). Zabawne — i skuteczne. Długi wydech naprawdę uspokaja ciało, zanim emocja będzie nie do opanowania.
„Czuję… bo…" — dwa słowa, które zamieniają krzyk w zdanie. Dziecko uczy się otwierać kuferek ze swoimi emocjami i powiedzieć dorosłemu, co się w nim kryje.
Całe ciało napięte i twarde jak bryła lodu — a następnie rozluźnienie — jak kostka masła na słoneczku. Ciało uczy się różnicy między napięciem a rozluźnieniem.
Co zostanie po spotkaniu?
- ✓ Karta z pięcioma stworkami dla każdego dziecka — materiał do rozmów z rodzicami w domu.
- ✓ Plakat edukacyjny do powieszenia w sali przedszkolnej.
Przyjeżdżam z własnym sprzętem — kukiełki, rekwizyty, miniaturowe drzwi, kuferek. Wystarczy zwykła sala przedszkolna.
Zanim przyjdą pierwsze wyzwania szkolne — dziecko ma już pierwsze słowa na nazwanie tego, co czuje. Wie, że kiedy stworek zapuka — warto otworzyć kuferek i sprawdzić, z jaką wiadomością przyszedł.
Umów spotkanie →