Który program
jest dla Twojej klasy?
Dwa programy — każdy na inny etap budowania kompetencji emocjonalnych
7–9 lat · 90 min
7–9 lat · 90 min
Mapa Emocji —
Rozumiem, co czuję i potrafię to powiedzieć
Wraca ze szkoły. Rzuca plecak. „Co się stało?" — „NIC!" A wieczorem płacz pod kołdrą. Po godzinie rozmowy okazuje się, że kolega śmiał się z jego czapki.
Dzieci w tym wieku czują intensywnie — ale wszystko, co trudne, zlewa się w jedno „jest mi źle". Złość, smutek, zazdrość, rozczarowanie — jedno słowo na dziesięć różnych przeżyć. Brakuje nie wrażliwości ani dojrzałości — brakuje słów, żeby to, co czują w środku, zrozumieć i nazwać.
Skąd się biorą emocje?
To, co czujemy, nie pojawia się znikąd. Mózg buduje każdą emocję na bieżąco — z trzech źródeł:
💪 Nasze ciało
Zmęczone dziecko i wyspane dziecko mogą zareagować na tę samą sytuację zupełnie inaczej — bo głód, sen i napięcie mięśni wpływają na to, co czujemy.
👁️ Nasze zmysły
To, co widzimy i słyszymy w danej chwili. Szybko bijące serce na ciemnym korytarzu to strach — na karuzeli to ekscytacja. Te same sygnały, zupełnie inna emocja.
🧩 Nasze doświadczenia
Każdy nosi w sobie własną historię. Dlatego dwoje dzieci w tej samej sytuacji może czuć coś zupełnie innego — i każde z nich ma rację.To fundament empatii, którą dzieci w tym wieku dopiero budują.
Po co dziecku bogaty słownik emocji?
Każda emocja jest w porządku — nawet ta najtrudniejsza. Złość po przegranej grze, zazdrość o młodsze rodzeństwo, smutek bez wyraźnego powodu. Dziecko nie powinno słyszeć „nie bądź smutny" ani „nie ma się czego bać" — bo wtedy uczy się, że coś jest z nim nie tak. A nie jest. To, co czuje, ma swój powód — nawet jeśli ten powód nie jest jeszcze widoczny dla dorosłego. Ale emocja i zachowanie to dwie różne sprawy. Mogę czuć wściekłość — i nie muszę rzucać plecakiem. Mogę czuć zazdrość — i nie muszę niszczyć cudzego rysunku. Właśnie to rozróżnienie dzieci ćwiczą na spotkaniu: nie uczą się, żeby nie czuć — uczą się, co z tym czuciem zrobić.
Cztery narzędzia
Dzieci wychodzą z czterema konkretnymi narzędziami — każde na inną sytuację.
🔧 Gdy emocja narasta zbyt szybko
Prosta technika oddechowa, która fizycznie spowalnia reakcję ciała. Nie „uspokój się" — tylko konkretny gest i oddech, który działa zanim słowa w ogóle dojdą do głosu.
🔎 Gdy wszystko zlewa się w „jest mi źle"
Zatrzymaj się i zapytaj: co to dokładnie jest? Frustracja? Rozczarowanie? Zazdrość? Im dokładniejsza nazwa — tym łatwiej wiedzieć, co z tym zrobić. I tym łatwiej powiedzieć to komuś innemu.
💭 Gdy głowa mówi „nie dasz rady"
Myśl to nie fakt — nawet gdy brzmi bardzo przekonująco. Dzieci uczą się jednej techniki, która nie usuwa trudnej myśli, ale odbiera jej moc. Zamiast walczyć z myślą — patrzą na nią z dystansu.
🗣️ Gdy chcę powiedzieć komuś, co czuję
Prosta formuła — „czuję… bo…" — która zamienia krzyk lub milczenie w zdanie, które druga osoba może usłyszeć. Ćwiczona na konkretnych sytuacjach z życia klasy.
Co zostaje po programie
- ✓ Karta z narzędziami dla każdego dziecka — do zabrania do domu jako punkt wyjścia do rozmów, które trudno zacząć od zera.
- ✓ Nauczyciele dostają materiały do codziennego użytku w klasie — żeby temat żył dalej po spotkaniu.
- ✓ Przyjeżdżam z własnym sprzętem. Wystarczy zwykła sala.
rodzic ma szansę usłyszeć, co się naprawdę dzieje.
Program opiera się na teorii konstruowanych emocji prof. Lisy Feldman Barrett — mózg buduje emocje z tego, co czuje ciało, co dzieje się wokół i czego nauczył się z przeszłości.
Silni —
Jak radzić sobie z dokuczaniem
„Masz brzydkie buty." „Nikt cię nie lubi." „Nie możesz z nami siedzieć." Co robi dziecko, które to słyszy? Albo wybucha, albo kuli się w sobie. Wieczorem wraca ze ściśniętym gardłem, a rano boli je brzuch na samą myśl o szkole.
Jako dorośli mówimy wtedy „ignoruj ich" albo „nie przejmuj się". Ale to zadanie niewykonalne — ciało reaguje automatycznie, zanim głowa zdąży pomyśleć. Krzyk, płacz, ucieczka — to jest dokładnie to, na co dokuczający liczy. Im silniejsza reakcja, tym większa satysfakcja i tym większa ochota na powtórkę. Dziecko nie zna tego mechanizmu — i dlatego nieświadomie go napędza.
Zrozumieć mechanizm
Pierwsza część spotkania nie uczy jeszcze żadnych technik. Uczy mechanizmu — dlaczego dokuczanie w ogóle działa i co je podtrzymuje. Ten moment zmienia perspektywę: dziecko przestaje czuć się bezsilne — i zaczyna widzieć, że ma wpływ na to, co się dzieje. Wiedza o tym, jak to działa, jest pierwszą formą obrony.
Potem dzieci uczą się konkretnych odpowiedzi — takich, które nie dają agresorowi tego, czego szuka. Ćwiczymy to na żywo, kilka razy, sprawdzając co działa, a co wzmacnia dokuczanie. Temat jest poważny — i jednocześnie dużo się śmiejemy.
Siła świadków
Jest jeden wątek, który dzieci odkrywają ze zdumieniem. Świadkowie — dzieci, które stoją obok i patrzą — mają ogromny wpływ na to, czy dokuczanie trwa. Ich śmiech to dla agresora paliwo. Gdy przestają tę nagrodę dawać, dokuczanie traci sens. Większość dzieci w ogóle o tym nie wie — i to właśnie odkrywają na spotkaniu.
🏥 Kiedy techniki nie wystarczą
Rozmawiamy też o granicy — o tym, kiedy żadna technika nie wystarczy i jedynym właściwym krokiem jest dorosły. To nie jest skarżenie. To jest ocena sytuacji i odwaga, żeby po pomoc sięgnąć.
Co zostaje po programie
- ✓ Karta z konkretnymi technikami dla każdego dziecka.
- ✓ Materiały dla nauczycieli do utrwalania nowych postaw w klasie — żeby temat żył dalej po spotkaniu.
- ✓ Przyjeżdżam z własnym sprzętem i scenografią. Wystarczy zwykła sala.
nie musi już stać bezradnie. Ma wybór.
Program uczy dzieci rozumieć mechanizm dokuczania i reagować tak, żeby agresor nie dostawał emocjonalnej nagrody — na podstawie podejścia Izzy'ego Kalmana.