Który program
jest dla Twojej klasy?
W tym wieku emocje są już poważne — narzędzia też muszą być
10–12 lat · 90 min
10–12 lat · 90 min
Kod Emocji —
Tajemnice naszego mózgu
Wraca ze szkoły. „Wszyscy mnie nienawidzą." Jedno spojrzenie na przerwie. Jedna nieodpisana wiadomość. I już nakręcony cały negatywny film w głowie — z fabułą, zakończeniem i winnym. A uczucie tak intensywne, jakby to była twarda prawda.
Dzieci w tym wieku mają mózgi w pełnym remoncie. Emocje są intensywne, reakcje szybkie, a wewnętrzny komentarz potrafi być bezlitosny. Problemem nie jest nadwrażliwość — problemem jest brak wiedzy o tym, jak ten mechanizm naprawdę działa.
Jak powstają emocje?
Przez dekady zakładano, że emocje są wbudowane w mózg i pojawiają się automatycznie — jak odruchy. Najnowsze badania wywróciły ten obraz do góry nogami: mózg nie rejestruje emocji — on je buduje. Na bieżąco, z informacji, które w danej chwili do niego docierają. To, jak mózg interpretuje sytuację, może być trafne — albo nie. I właśnie dlatego można się tego nauczyć — rozumieć, jak mózg buduje emocje i gdzie w tym procesie mamy realny wpływ.
Co dzieci odkryją podczas warsztatu?
Trzy rzeczy decydują o tym, co w danej chwili czujemy. Dzieci odkrywają je przez działanie — nie przez wykład.
💪 Nasze ciało
Poziom energii, napięcie mięśni, tempo oddechu — wszystko to wpływa na to, jak mózg interpretuje sytuację. Ten sam sygnał z ciała — szybkie bicie serca — może stać się strachem albo ekscytacją. Dzieci uczą się konkretnej techniki oddechowej, która działa od razu — bo działa na ciało, nie na przekonywanie siebie, że «wszystko będzie dobrze».
👁️ Nasze zmysły
To, co widzimy, słyszymy i czujemy w danej chwili, dostarcza mózgowi materiału do budowania emocji. Śmiech za plecami na korytarzu — jeśli idę z przyjaciółmi, to dobry humor. Jeśli idę sam po nieudanej prezentacji — upokorzenie. Ten sam śmiech, zupełnie inna emocja — bo mózg nie reaguje na samo zdarzenie, tylko na to, jak je w danej chwili odczytuje. Dzieci uczą się rozpoznawać ten mechanizm — i to jest moment, w którym przestają być zakładnikami swoich pierwszych reakcji.
🧩 Nasze doświadczenia
Każdy z nas nosi w sobie historię własnych przeżyć. Dwoje dzieci, ta sama sytuacja, dwie kompletnie różne emocje — i żaden nie reaguje „źle". Dzieci uczą się rozróżniać, kiedy reagują na to, co się naprawdę dzieje — a kiedy na stary scenariusz z przeszłości.
Co zostaje po programie
- ✓ Karta z narzędziami dla każdego dziecka — gotowa do użycia następnego dnia.
- ✓ Materiały dla nauczycieli i psychologów szkolnych, które pomagają kontynuować temat w klasie po programie.
- ✓ Przyjeżdżam z własnym sprzętem. Wystarczy zwykła sala.
po których emocje zaczynają mieć sens.
Tarcza —
Nie dam się sprowokować
„Skąd masz te ciuchy, z Pepco?" „Nikt cię nie zaprosił na urodziny." „Zrobiliśmy nową grupę — bez ciebie." Dla dorosłego to czasem „tylko głupie żarty". Dla jedenastolatka to dramat, z którym zostaje sam — na korytarzu, w szatni, w klasie. Po dzwonku problem nie znika — przenosi się na telefon.
Standardowe rady zawodzą. „Ignoruj ich" — ale jak, kiedy wszyscy patrzą, a ciało gotuje się ze wstydu i złości? Dziecko czuje się źle podwójnie: dlatego że mu dokuczają, i dlatego że nie potrafi po prostu przestać się tym przejmować. Klasyczne reakcje — złość, krzyk, tłumaczenie się — to dokładnie to, na co czeka prowokujący. Żeby to zmienić, trzeba najpierw zrozumieć mechanizm.
Każda emocja jest w porządku — dziecko ma pełne prawo czuć wściekłość czy upokorzenie. Ale to, jak zareaguje na zewnątrz, decyduje o tym, czy wygra tę sytuację, czy da się wciągnąć w grę sprawcy.
Słowne jujitsu
To nie jest wykład o tym, że przemoc jest zła. Dzieci widzą na żywo, w scenicznym eksperymencie, co napędza dokuczanie — i co je natychmiast ucina. Potem trenujemy: konkretne techniki ze mną i między sobą, sprawdzamy co działa, co nie. Każde dziecko ma swój charakter i wybierze inną technikę — i to jest w porządku. Temat jest poważny, ale traktujemy go z humorem — i dużo się przy tym śmiejemy.
🎭 Gaslighting — nazywamy go po imieniu
„To był tylko żart, nie obrażaj się." To forma manipulacji, z którą uczniowie stykają się codziennie. Na spotkaniu dzieci uczą się to rozpoznawać — i ćwiczymy konkretne odpowiedzi, które nie dają się zbić słowami «to był tylko żart».
Świadkowie mają moc
W klasie liczącej 25 osób zwykle dwie są w bezpośredniej konfrontacji. Co robią pozostałe 23? To one decydują o wyniku. Ich śmiech napędza agresora. Ich bierna postawa daje mu przyzwolenie. Neutralność nieświadomiewspiera to, co się dzieje.
Dzieci odkrywają swoją supermoc: kiedy 23 osoby przestają klaskać, przedstawienie kończy się samo.
Co zostaje po programie
- ✓ Karta z technikami słownymi dla każdego dziecka — do użycia następnego dnia na korytarzu.
- ✓ Materiały dla nauczycieli, które pomagają utrwalać nowe postawy w klasie.
- ✓ Przyjeżdżam z własnym sprzętem. Wystarczy zwykła sala.
że nie musi stać bezradne.
Program łączy techniki radzenia sobie z dokuczaniem (podejście Kalmana i Gibbsa) z psychologiczną akceptacją emocji (ACT) — dziecko uczy się reagować świadomie, nie odruchowo.